881 782 279

Pon.-Pt.: 13:00-22:00 Sob.: 12:00-18:00

 / Blog / Wpis

Dlaczego jesteśmy otyli?

Wygoda, przyzwyczajenia, a może nasza natura?

Zamożne społeczeństwa borykają się z ogromną plagą otyłości. Jemy nawet gdy zaspokoiliśmy głód i nie potrzebujemy jedzenia. Co więcej nie potrafimy zjeść jednego batona czy chipsa. Napychamy się najbardziej słonymi, tłustymi, słodkimi i wysokokalorycznymi przekąskami jakie mamy pod ręką.

Aby to wyjaśnić, należy przyjrzeć się żywieniowym zwyczajom naszych praprzodków zajmujących się łowiectwem i zbieractwem. W lasach i na sawannach, które zamieszkiwali wysokokaloryczne posiłki należały do rzadkości. Przed 30 tysiącami lat zbieracz-łowca miał dostęp wyłącznie do jednego rodzaju słodkiego pożywienia - dojrzałych owoców. Kiedy więc kobieta żyjąca w epoce kamienia natrafiła na drzewo fig, najrozsądniej była zjeść tyle owoców ile tylko dała radę zanim dopadnie je horda okolicznych pawianów.

Należy jednak pamiętać, że ludzkie ciało przystosowało się idealnie do takiego sposobu odżywiania jak zbieractwo i łowiectwo, stanowiące podstawę wyżywienia ludzi przez setki tysięcy lat. Dieta pierwszych zbieraczy była wbrew pozorom niezwykle urozmaicona, składa się ze świeżych i różnorodnych produktów, a okresy postu miały pozytywny wpływ na ich zdrowie. Ponadto codzienna aktywność fizyczna była nieodłącznym elementem ich życia.

My natomiast żyjemy w mieszkaniach wyposażonych w lodówki pełne po brzegi mając właściwe nieograniczony dostęp do pożywienia, ale nasze DNA wciąż jest przekonane, że mieszkamy na sawannie. Dlatego też potrafimy pochłaniać całe opakowanie lodów na które natrafiliśmy w lodówce i popijać je coca-colą. Mając możliwości aktywnego spędzenia czasu na wiele różnych sposobów i niespotykany nigdy wcześniej wachlarz produktów sami wybieramy często wybieramy najłatwiejszą drogę, która prowadzi do otyłości i związanych z nią chorób...

Wpis na podstawie: "Sapiens. Od zwierząt do bogów" Y.N. Harari, Warszawa 2011 Wyd. PWN