881 782 279

Pon.-Pt.: 13:00-22:00 Sob.: 12:00-18:00

 / Blog / Wpis

Co z tym cholesterolem?

Czy leki i dieta obniżają poziom cholesterolu? Sprawdź!

Często okazuje się, że leki obniżające stężenie cholesterolu pozwalają lekarzom uczynić leczonych "regularnymi pacjentami, na długie lata". Tymczasem prawdą jest, że poziomu cholesterolu nie da się obniżyć na dłuższą metę ani przy pomocy leków, ani odpowiedniej diety, gdyż wraca on zawsze do swojej wyjściowej wartości. Nasz organizm ma tendencję do utrzymywania cholesterolu na stałym poziomie.

Cholesterol, który spożywamy w diecie ma jedynie marginalny wpływ na poziom cholesterolu we krwi. Dlaczego? Ponieważ zgodnie z jego potrzebami steruje produkcją cholesterolu. Gdy spożywamy dużo cholesterolu, jego produkcja spada, a gdy spożywamy mniej - wzrasta.

Przykład pasterzy z Kenii:
W latach 60-tych prof. George Mann wraz z zespołem z Uniwersytetu Vanderbilt w Nashville zabrał przewoźne laboratorium do Kenii by przeprowadzić badania na Masajach. Nieco wcześniej dr Gerald Sharper z Uniwersytetu Makerere w Ugandzie dokonywał badań na innym szczepie - Samburów. Pożywienie obu plemion to głównie krew, mleko i mięso. Jeżeli to dieta byłaby najistotniejszym czynnikiem to mieliby oni wysoki poziom cholesterolu i umarliby na zawał serca tak często jak my. Ich życie nie jest obciążone poczuciem konkurencji czy napięciem psychicznym charakterystycznym dla cywilizacji zachodniej jednakże nie można stwierdzić, że jest wygodne. Codziennie biegną wraz z bydłem, pokonując wiele kilometrów w poszukiwaniu pożywienia i wody.

Ich dietę można nazwać ekstremalną. Są przeświadczeni, że rośliny (błonnik) są pożywieniem tylko dla krów, w związku z czym żywią się mlekiem, krwią i mięsem. Mężczyźni ze szczepu Samburów wypijają niemal 4 litry mleka codziennie, co jest równoznaczne ze zjedzeniem około pół kilograma masła. Nikt z nich nie słyszał o kampanii antycholesterolowej dlatego piją mleko w formie naturalnej, co oznacza, że ich spożycie tłuszczów zwierzęcych jest zdecydowanie wyższe niż u przeciętnego mieszkańca krajów zachodnich. Spożycie cholesterolu jest równie duże, w szczególności w czasie, gdy do swojej bogatej w tłuszcz diety dodają niemal dwa kilogramy mięsa dziennie.

Masajowie z kolei wypijają "jedynie" 2 litry mleka dziennie. Jednakże spożycie mięsa jest wyższe niż u Samburów. Ich uczty są mięsnymi orgiami. Spożycie 2 a nawet 5 kilogramów mięsa dziennie przez jedną osobę nie jest dla nich niczym niezwykłym.

Jeżeli koncepcja "Dieta-serce" byłaby prawdziwa choroba wieńcowa w Kenii musiałaby być epidemią. Okazuje się jednak, że Masajowie nie umierają na choroby serca. Co bardziej zaskakujące poziom cholesterolu we krwi Masajów jest bardzo niski, najniższy jaki udało się zmierzyć na świecie, jest ok. 50% niższy niż np. u większości Amerykanów.

Zostawiamy Was z tą ciekawostką na dziś, oczywiście zachęcamy do zgłębiania tematu, a jeżeli ktoś jest jeszcze przed śniadaniem to polecamy jajecznice na boczku ;)

Wpis opracowany na podstawie książek "Mity o cholesterolu"
Prof. dr hab. med. Waltera Hartenbacha oraz "Cholesterol. Naukowe kłamstwo" dr Uffe Ravnskova.